Zasadą ekonomi jest to: jeśli jest czegoś dużo i w obfitości to wtedy cena idzie na dół, jednak kiedy czegoś jest mało to wtedy cena idzie do góry. Większość ludzi odda rzeczy materialne za fizyczne życie. Pozwólcie że posłużę się następnym przykładem; światło. Jeśli żyjesz w epoce kamiennej to ognisko lub pochodnia stają się cenne, ponieważ jest to jedyny rodzaj światła jakiego doświadczyłeś (oprócz słońca, gwiazd i księżyca). Nie ma nic innego do czego mógłbyś porównać pochodnie, a więc pochodnia staje się najcenniejszym rodzajem światła. Jeśli jednak było by to możliwe aby ktoś z przyszłości mógłby się przedostać do epoki kamiennej i pokazać super latarkę, to wtedy ta pochodnia traci swoją wartość ponieważ coś o wiele lepszego jest teraz dostępne. Cenimy to co przewyższa doczesną teraźniejszość, na podstawie naszego doświadczenia. Wielu tubylców gdy poraz pierwszy ujrzeli saomoloty to pomyśleli że bogowie do nich przyszli. Nigdy wcześniej nie doświadczyli czegoś takiego.
Jan w pierwszym liście świadczy o “świetle”, o “życiu” które przewyższa nasze doczesne, teraźniejsze doświadczenie, a mianowicie Jezus. “Życie zostało objawione.” O co mu chodzi? Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie się stało, a bez niego nic się nie stało, co się stało. W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A ta światłość świeci w ciemnościach, ale ciemności jej nie ogarnęły (Ew. Jana 1:1-5). Jan świadczy o bezmiennym, samowystarczającym zawsze istniejącym, niezależnym Życiu, które tworzy życie.
Tak jak płomień rozpala świeczki, tak to życie rozpala nas do istnienia, bytu. Jedyną różnicą jest fakt że ten Płomień jest samowystarczający i niezależny, jest to płomień który musiał zawsze być, nienaruszony Stworzyciel. To co dało nam życie zostało nam objawione, Dawca życia który jest życiem stał się jednym z nas dla naszego zbawienia (Ew. Jana 1:14). Bóg stał się jednym z nas aby odkupić nas z grzechu i dać nam życie wieczne, prawdziwe życie. To tak jak mały chłopiec pyta się taty, kto podtrzymuje ziemie? Tata mówi na to, ‘wielki słoń.’ ‘A kto podtrzymuje słonia?’ Tata na to,’hipopotam.’ ‘A kto podtrzymuje hipopotama?’ Tata już zmęczony odpowiedziami mówi, ‘diinozaur do samego dołu!’ Uważam siebie za homo-sapiens, z Łaciny to znaczy człowiek myślący. Uwielbiam poezję i nawet pisze wiersze i wiem bardzo dobrze o tym że rymy i treść są podstawą poezji, pochłania to czas i umysł aby coś dobrego napisać. Sonety i dzieła Williama Shakespeare są arcydziełami. One same nie spadły na kawałek papieru i się poprostu nie napisały, poeta był za tym. Kiedy patrzysz na obraz i widzisz piękne kolory, wtedy wiesz że jakiś malarz go namalował. Musi być pierwszy Twórca który zawsze istniał, i Jan właśnie świadczy o tym Twórcy który sam w sobie jest życiem. W Liście do Hebrajczyków 1:3 pisze tak, Który, będąc blaskiem jego chwały i wyrazem jego istoty i podtrzymując wszystko słowem swojej mocy. Istniejemy tylko dlatego że w obecnej chwili nieporuszalny mówca swoim słowem stale wypowiadanym podtrzymuje nas, kiedy On przestaje “mówić” my umieramy. Nasze życie jest w ręku Boga.
Osoba zdrowo myśląca wybierze życie, tylko wariat będzie się chciał odłączyć od tego co trzyma go przy życiu. Jednak ten świat jest pełen wariatów, czasem wariactwo wydaje się lepsze od bycia przy zdrowym umyśle, jednak zawsze prowadzi do śmierci. Wybierz życie, wybierz Jezusa.




0 comments:
Prześlij komentarz