„Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami? Jezus usłyszał to i rzekł do nich: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.” (Ewangelia Marka 2:15-17)

niedziela, 20 listopada 2011

Czy Faryzeusze byli Legalistami?

Aby prawidłowo odpowiedzieć na to pytanie po pierwsze musimy mieć właściwe definicje które pomogą nam zrozumieć etymologię tego słowa, a mianowicie LEGALISTA. Według słownika wyrazów obcych legalista to: osoba ściśle przestrzegająca norm i przepisów prawnych. W naszych okręgach chrześcijańskich bardzo szybko wytykamy faryzeuszów z pierwszego wieku z czasów Jezusa jako prototypa legalisty, osoby ściśle przestrzegających prawa. Nawet sam przez dłuższy czas byłem przekonany że jest to prawidłowa interpretacja faryzeuszów, jako tych którzy co do milimetra przestrzegali wszystkie prawa i nakazy zakonu. Jednak czy ta nasza popularna interpretacja Faryzeuszy jest prawidłowa? Zobaczmy w jaki sposób JEZUS przedstawia Faryzeuszów...


Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, anyżu i kminku, a opuszczacie to, co ważniejsze w prawie: sąd, miłosierdzie i wiarę. To należało czynić i tamtego nie zaniedbywać. Ślepi przewodnicy! Przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo oczyszczacie kubek i misę z zewnątrz, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Ślepy faryzeuszu, oczyść najpierw wnętrze kubka i misy, aby i to, co jest na zewnątrz, było czyste. (Ew. Mateusza 23:23-26).

Faryzeusze nie byli legalistami ale anty-legalistami! Oni naginali prawo tak aby utrzymywać to co jest najmniejszego w prawie, a to co jest ważniejsze jak sąd, miłosierdzie i wiarę opuszczali! Komar i wielbłąd według Prawa Mojżeszowego są nieczyste, a więc Faryzeusze koncentrowali się na tym co proste i małe w prawie aby naginać i łamać to co jest wielkie i ważne w prawie!

Bóg bowiem nakazał: Czcij swego ojca i matkę, oraz: Kto złorzeczy ojcu albo matce, niech poniesie śmierć. Ale wy mówicie: Kto by powiedział ojcu albo matce: To, co powinieneś otrzymać ode mnie jako pomoc, jest darem ofiarnym; I nie uczciłby swego ojca ani matki, będzie bez winy. I tak unieważniliście przykazanie Boże przez waszą tradycję. (Ew. Mateusza 15:4-6).

Przez SWOJĄ TRADYCJĘ (ludzką tradycje) Faryzeusze unieważnili przykazanie Boże! To nie jest postępowanie legalisty ale anty-legalisty! Ze względu na swoje tradycje, swoje własne “widzimi się” podeptali Słowo Boże aby ich tradycja mogła się utrwalić.

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z prawa, aż wszystko się wypełni. Kto by więc złamał jedno z tych najmniejszych przykazań i uczyłby tak ludzi, będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto by je wypełniał i uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim. Mówię wam bowiem: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie obfitsza niż uczonych w Piśmie i faryzeuszy, żadnym sposobem nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, podlega sądowi. Lecz ja wam mówię: Każdy, kto się gniewa na swego brata bez przyczyny, podlega sądowi, a kto powie swemu bratu: Raka, podlega Radzie, a kto powie: Głupcze, podlega karze ognia piekielnego. Jeśli więc przyniesiesz swój dar na ołtarz i tam przypomnisz sobie, że twój brat ma coś przeciwko tobie; Zostaw swój dar tam przed ołtarzem, idź i najpierw pojednaj się ze swoim bratem, a potem przyjdź i ofiaruj swój dar. 

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, aby przeciwnik nie wydał cię sędziemu, a sędzia strażnikowi, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie oddasz ostatniego grosza.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie będziesz cudzołożył. Lecz ja wam mówię: Każdy, kto patrzy na kobietę, aby jej pożądać, już popełnił z nią cudzołóstwo w swoim sercu. Jeśli więc twoje prawe oko jest ci powodem upadku, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, aby zginął jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało było wrzucone do ognia piekielnego. A jeśli twoja prawa ręka jest ci powodem upadku, odetnij ją i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, aby zginął jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało było wrzucone do ognia piekielnego. Powiedziano też: Kto oddala swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. Lecz ja wam mówię: Kto oddala swoją żonę – poza przypadkiem nierządu – prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto żeni się z oddaloną, cudzołoży. Słyszeliście też, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, ale dotrzymasz Panu swych przysiąg. Lecz ja wam mówię: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, gdyż jest tronem Boga; Ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem jego stóp, ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem wielkiego króla. Ani na swoją głowę nie będziesz przysięgał, gdyż nie możesz jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Ale wasza mowa niech będzie: Tak – tak, nie – nie. A co jest ponadto, pochodzi od złego. Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb.  Lecz ja wam mówię: Nie sprzeciwiajcie się złemu, ale jeśli ktoś uderzy cię w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. (Ew. Mateusza 5:17-39).

Kiedy czytamy słowa Jezusa w Ew. Mateusza 5:17: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić, odrazu myślimy że Jezus “wypełnił prawo za nas” i że teraz my nie musismy go wypełniać! Przez dłuższy czas tak myślałem że jest to właśnie prawidłowa interpretacja tego tekstu, jednak po długim czytaniu Pisma a nie “tradycji teologów” zrozumiałem że przez wypełnienie Jezus ma na myśli- “UZUPEŁNIENIE PRAWA” czyli Jezus uzupełnił Prawo, nadał mu właściwą interpretacje, a jest to proste do spostrzeżenia ponieważ w Ew. Mateusza 5:19 Jezus mówi:

Kto by więc złamał jedno z tych najmniejszych przykazań i uczyłby tak ludzi, będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto by je wypełniał i uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim. Interpretacja słowa złamał (luse, Gr.) powinno być POLUZOWAŁ. A więc Faryzeusze luzowali Prawo Boże przez swoją własną ludzką tradycję! Potem Jezus mówi że “ powiedziano przodkom” ale teraz Ja wam mówię, czyli Jezus podaje się za wyższy autorytet niż Prawo Mojżesza! Tak jak Mojżesz przepowiedział w Księdze Powtórzonego Prawa że Bóg da Proroka podobnego do Mojżesza (Ks. Powtórzonego Prawa 18:18). Prawo mówi “nie cudzołóż”, Jezus mówi że jak w sercu już porządałeś kobiete to już popełniłeś cudzołóstwo! Prawo mówi “nie zabijaj” ale Jezus mówi że jeśli się gniewasz na brata to już popełniłeś morderstwo! Jezus nie poluzował Prawa ale je uzupełnił! Jeśli chcemy kogoś nazwać Legalistą to nie faryzeuszów ale Jezus był Legalistą!

W Ew. Mateusza 5:20 Jezus mówi: Mówię wam bowiem: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie obfitsza niż uczonych w Piśmie i faryzeuszy, żadnym sposobem nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Jezus nie chce abyśmy byli jak Faryzeusze, On chce abyśmy byli tacy jak On. Jako Chrześcijanie podchodzimy do moralnego prawa (dobrych uczynków), nie mam namyśli uczynków prawa takich jak obrzezanie lub obmywania, mam namyśli moralny dobry charakter w ten sposób: “Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca...a bliźniego swego jak siebie samego.” Jezus chce abyśmy żyli dobre moralne życie naznaczone dobrymi uczynkami i że naszym standartem nie ma być tylko “martwa litera” abyśmy zkreślili z kartki że już to zrobiliśmy ale jako Chrześcijanie nasz standart jest wyższy, nasze życie powinno być naznaczone dobrymi uczynkami! Nie mam namyśli “perfekcji” ponieważ nadal upadamy, nadal grzeszymy (I List Jana 1:8-10), ale mam namyśli styl życia którego charakterystyką w praktyce jest dobro, a nie zło. Także nie mówie że jesteśmy zbawieni z uczynków (List do Efezjan 2:8-10) bo to herezja, zbawienie jest TYLKO z łaski, aczkolwiek kiedy Jezus nas zbawia, jest to nie możliwe aby osoba nałogowo trwała w grzechu i praktykowała grzech, Nowe Stworzenie będzie dąrzyło, będzie celowało do dobrych uczynków które są miłe w oczach naszego Pana Jezusa Chrystusa amen.

1 comments:

  1. Jak we wszystkim potrzeba trochę równowagi. Lubię Cię czytać, choć nie ze wszystkim się zgadzam. Faryzeusze przeginali, to prawda, ale i w dzisiejszych czasach łatwo wylać dziecko z kąpielą jeśli koncentrujemy się na przepisach. Zawsze mam nadzieję, że Bóg patrzy na nas bardziej indywidualnie. Wszak policzone są wszystkie włosy na naszych głowach. :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze