Bóg nie dał nam Biblii aby powiększyć naszą mądrość teologiczną ale aby zmieniła nasze życie (D.L Moody).
Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i powiedział: Żal mi tych ludzi, bo już trzy dni przy mnie trwają i nie mają co jeść. Nie chcę ich odprawić głodnych, aby przypadkiem nie zasłabli w drodze. (Ew. Mateusza 15:32).
“Mam w d**** kościół i tych księży, oni mnie nie rozumieją, a wszystko tam jest przestarzałe.” “Nie chodzę do kościoła bo pastor jest nudny ale mój horoskop na dzisiaj mówi że spotkam swoją miłość.” “Rodzina mi się wali, mąż pije, dzieci rozrabiają a ksiądz mi tutaj gada na temat św. Antoniego! No cóż idę do wrószki ktoś w końcu musi mi pomóc!” “Stasiek! Popryskałeś ziemię nawozem? Ja to się modle teraz do wielu bogów bo ktoś w końcu musi zatroszczyć się o naszą ziemie i jej urodzaj.” “Jakiego męża se mam znaleść?” “Czy stawianie loda mężowi jest grzechem jeśli się kochamy?” ...No tak, tematy istotne, stosowne do codziennego życia, problemy z którymi borykamy się na codzień. Jest to nasz “ludzki byt.” Aczkolwiek kościół zapomniał o swoich owieczkach. Jeśli Kościół nie zaadresuje istotnych tematów/problemów codziennych swoich ludzi to wtedy ludzie będą szukać odpowiedzi gdzieś indziej.
Aby wszystko było istotne i podwarzone autorytetem, chciałbym rozpocząć od Dziejów Apostolskich 17:22-34:
Wtedy Paweł stanął pośrodku Areopagu i powiedział: Mężowie ateńscy, widzę, że pod każdym względem jesteście nadzwyczaj religijni. Przechadzając się bowiem i przypatrując waszym świętościom, znalazłem też ołtarz, na którym było napisane: Nieznanemu Bogu. Ja głoszę wam tego, którego nie znając, czcicie. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, ten, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką. Ani nie jest czczony rękoma ludzkimi tak, jakby czegoś potrzebował, ponieważ sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. I z jednej krwi uczynił wszystkie narody ludzkie, żeby mieszkały na całej powierzchni ziemi, określiwszy czasy wcześniej wyznaczone i zamierzone granice ich zamieszkania; Żeby szukali Pana, czy go nie znajdą po omacku, chociaż nie jest daleko od nikogo z nas. Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: I my bowiem jesteśmy z jego rodu. Będąc więc z rodu Boga, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota, srebra lub kamienia, misternie wyrzeźbionych według wyobrażenia ludzkiego. Bóg wprawdzie pomijał czasy tej nieświadomości, teraz jednak nakazuje wszędzie wszystkim ludziom pokutować; Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził cały świat przez człowieka, którego do tego przeznaczył, zapewniając o tym wszystkich przez wskrzeszenie go z martwych. Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się naśmiewali, a inni mówili: Posłuchamy cię o tym ponownie. I tak Paweł wyszedł spośród nich. Lecz niektórzy ludzie przyłączyli się do niego i uwierzyli. Był też wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris oraz inni z nimi.
Musimy zauważyć że Dzieje Apostolskie są krótką historią kościoła narodzonego w pierwszymi wieku po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Jest to historia opisana przez Łukasza ewangelistę który mniejwięcej opisuje zdarzenia pomiędzy 34 r.n.e do 64 r.n.e. Nie jest to chronologiczna ani dosłownie następująco kolejnie lista zdarzeń ale zbieranina najważniejszych zdarzeń z życia kościoła które Łukasz uważał za ważne do podzielenia się z następną generacją chrześcijan. Dzieje 17:22-34 przedstawiają rozmowę Pawła z poganami w Areopagu (Ateny) gdzie filozofowie się zbierali aby dyskutować na różne tematy. Popatrzmy jak Paweł rozpoczą swoją służbę między nimi, obejrzyjmy starategię Apostoła Pawła:
- Paweł poszedł do tych ludzi, nie czekał aby oni przyszli do niego, on wzioł pierwszy krok. (Dzieje 17:16)
- Paweł żył między nimi, przebywał z tymi ludźmi. (Dzieje 17:17)
- Paweł uczył się od tych ludzi, obserwował co dla nich jest ważne, np. Jak pomnik dla nieznanego boga (Dzieje 17:23)
- Paweł rozpoczą od tego co ci ludzie już znali jak ich własny poeta Epimenides i Stoik Aratus. (Dzieje 17:28).
- Paweł rozpoczą całą swoją mowę/ewangelizację na gruncie który był już znany dla tych ludzi (Dzieje 17:23-28, pomnik nieznanego boga i poeci Greccy).
Kościół w Europie ginie, to są statystyki: 47% Francuzów nazywa się agnostykami, 27% Belgijczyków jest ateistami, 25% Niemców podaje się za ateistów, 84% ludzi w Estoni mówi że religia nie jest dla nich ważna, 74% Czechów nie interesuje się religią. (http://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_Europe) Są to szokujące statystyki ale prawdziwe.
Moim apelem jest REFORMACJA KOŚCIOŁA. Musimy adresować/mówić na tematy istotne dla naszych ludzi! Biblia ma te odpowiedzi! Pismo mówi jak znaleść dobrą żone (Przypowieści Salomona 31) Pismo mówi o stosunkach seksualnych pomiędzy żoną i mężem (Pieśń nad Pieśniami). Pismo nie jest ciche! Ono mówi! Tylko czy my liderzy je czytamy? Czy uczymy się od naszych ludzi tego co jest ważne dla nich, z czym się borykają? A może jesteśmy zamknięci w klozecie na kolanach prosząc Boga o mądrość? Amen! A teraz podnieś Pismo i zacznij czytać! Doktryna bez aplikacji produkuje wielkie teologiczne mózgi ale nie zmienia życia! Klerycy, księża, pastorzy dajcie nam Słowo Życia, tą słodką doktryne z aplikacją do naszego codziennego życia.
Ps. Proponuję książkę pod tytułem: “The Celtic Way of Evangelism” przez George G Hunter III.



0 comments:
Prześlij komentarz